Dzisiaj pokażę wam dwa stymulatory, które z powodzeniem mogą stać się godnymi następcami kultowego Pingwinka :)!

Oba urządzenia pochodzą ze stajni Satisfyer i faktycznie wyglądają bardzo podobnie. Wykonane zostały z aksamitnego w dotyku silikonu, są wodoszczelne i posiadają dwa silniki. Jeden odpowiedzialny jest za stymulację falami powietrza, drugi za klasyczne wibracje. Technologię Air Pulse możecie znać chociażby z kultowego Pingwinka. Jest to bezdotykowa stymulacja powietrzem (absolutnie nie zasysanie!), która w odczuciach podobna jest do seksu oralnego.

Satisfyer Dual Kiss Dual Pleasure

Z lewej Dual Kiss, z prawej Dual Pleasure

Ok, ale czy naprawdę warto zainwestować właśnie w jeden z tych modeli, czy jednak skupić się na Pingwinie?

Zacznijmy od tego, że oba urządzenia są większe od wspomnianego wcześniej gadżetu, tak więc jeżeli zależy wam na naprawdę kompaktowych wymiarach to zarówno Dual, jak i Pleasure nie wygrają w tej konkurencji z Pingwinem.

Oba natomiast mają wydłużony korpus, w którym ukryty jest silnik generujący intensywne, głębokie wibracje. Ta rączka jest całkiem przydatna również wtedy, gdy nie mamy zbyt długich rąk (tak jak na przykład ja) lub gdy bawimy się wspólnie z partnerem. Ta część Duali jest delikatnie zakrzywiona i nieelastyczna, tak więc przy odpowiednim ustawieniu możliwe jest pieszczenie punktu G. Jeżeli zależy wam jednak na typowym wibratorze g-point, to radziłabym wybrać jednak coś mocniej wygiętego.

Satisfyer Dual Kiss Dual Pleasure

No dobrze ale co jeszcze przemawia na korzyść Duali? Ano, intensywniejsza stymulacja powietrzem, niż ma to miejsce w przypadku Pingwina. Tutaj również mamy dostępnych 11 poziomów intensywności ale są one zdecydowanie mocniejsze. Jeżeli silnik Pingwinka was nie satysfakcjonuje to warto zastanowić się właśnie nad tymi zabawkami.

Satisfyer Dual Kiss

To który model wybrać?

Pleasure jest odrobinkę mniejszy i dodatkowo posiada możliwość połączenia się z aplikacją Satisfyer Connect, dzięki której możemy bawić się zdalnie i tworzyć własne wzory wibracji. Kiss jest większy i takiej możliwości nie ma ale przyznacie, że wygląda przepięknie z tymi błyszczącymi bocznymi płytkami. Tutaj muszę niestety zmartwić wszystkich fanów metalowych akcentów, bowiem są one wykonane z metalizowanego ABS, a nie ze stali, czy aluminium.

Wydaje mi się również, że Kiss posiada mocniejszy silnik odpowiedzialny za wibracje, ale nie bierzcie tego za pewnik. Różnice są naprawdę minimalne.